dziecko,  Lifestyle

Moja mama urodziła NOWE dziecko

MAMO!TATO!KTO TO JEST?

Dokładnie tak wyglądała mina Tymka, kiedy wróciłyśmy z Marcelą ze szpitala... Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że najbliższe tygodnie to będzie dla mnie psychiczny koszmar buzujących hormonów, pomieszany z radością i szczęściem, jakim była Marcysia, nasza maleńka kruszynka-cała i zdrowa, a strachem i obwinianiem się, co ja zrobiłam mojemu starszakowi. Cała mama była zawsze tylko dla niego, rozpieszczała od stóp do głów, a tu nagle znika z domu na kilka dni i wraca z maleństwem. Domyślam się, że w jego małej główce przeszło ogromne tornado, zawalił się dotychczasowy świat-świat jedynaka.

Początek był ogromnie trudny dla nas wszystkich, zwłaszcza dla mnie i Tymka. Nasza relacja, relacja mamy i syna – została wystawiona na wielką próbę. Po moim powrocie Tymek mnie kompletnie nie zauważał, ignorował po całości, traktował jak powietrze. Mówił tylko o tacie, we wszystkim tylko tata mógł mu pomagać, stał się stuprocentowym synkiem tatusia. Każde kolejne słowo TATA padające z jego ust, wywoływało u mnie lawinę łez i masę pytań w głowie czy nie za szybko podjęliśmy decyzję do drugim dziecku, może warto było poczekać by Tymek, stał się bardziej samodzielny i dojrzały?  Przecież zawsze o tym marzyłam. O dzieciach praktycznie raz po raz, o małej różnicy wieku, o ich wspólnych zabawach i pięknym WSPÓLNYM dzieciństwie. Po kilku przepłakanych tygodniach wiedziałam, że muszę zrobić wszystko, by Tymi nie czuł się odrzucony, by zrozumiał, że ja jestem cały czas tą samą mamą. Wiem, że dla niego było to trudne. Kiedy ja karmiłam-on zaciągał mnie do zabawy, kiedy Marcysia płakała-on na siłę trzymał mnie za rękę i nie chciał puścić i tak w kółko.

Moja siostra jest niewidzialna…

Tak właśnie Tymek się zachowywał. Nie patrzył na nią, nie zauważał, kiedy płakała, zatykał sobie uszy. Byłam przerażona.
Mijały dni i tygodnie, a sytuacja wcale nie szła ku lepszemu… Zastanawiałam się, ile to potrwa, czy w ogóle kiedyś się to zmieni, i w jego oczach będę znowu ukochaną mamą? Na to wszystko nałożył się bunt dwulatka, uciekanie, bicie, plucie i robienie na złość. Wiedziałam, że on właśnie w ten sposób odreagowuje tę zmianę jaka zaszła w naszym domu. Cały czas z nim rozmawiałam, mówiłam, jak bardzo go kochamy, jaki jest dla nas ważny, starałam się poświęcać mu tyle czasu, ile mogłam, od początku angażowałam go w pomoc przy małej. Były to małe rzeczy, typu podaj pampersa, chusteczki czy pieluszkę. Chciałam, aby w ten sposób rozkwitł w nim instynkt wrażliwości, chciałam uświadomić mu, jak bardzo jest nam wszystkim potrzebny-zwłaszcza swojej małej siostrzyczce.

Mamo ja też chcę cycusia! Czyli regres u starszaka – czy są powody do obaw?

To chyba najbardziej mnie zaskoczyło, kiedy Tymek zaczął interesować się piersią, której jako niemowlak nie tolerował. Mało tego! On wręcz tak jak Marcysia chciał się przystawiać, a gdy ściągałam mleko, to wypijał je z butelki, choć mleka nie lubił i nie lubi do dziś. Tak samo było w przypadku gondoli, kiedy do niej wchodził i chciał w niej zasypiać. Etap wykradania małej smoczka, zabawek i wchodzenia do łóżeczka też zaliczyliśmy. Taki regres u dziecka to coś jak najbardziej naturalnego, zwłaszcza u dwulatków. Ja traktowałam to z przymrużeniem oka-wiedziałam, że to chwilowe i szybko minie. Tak też się stało.

Kilka rad dla przyszłej #mamydwójki

Kochana Mamo, Drogi Tato! Bycie rodzicem dwójki maluszków to nie lada wyzwanie! Nie powiem, że jest łatwo, przyjemnie i ciągle cukierkowo. To ogrom pracy, ciągłych wyrzeczeń i praktycznie 99% zero czasu dla siebie. Jednak wiem, że z dnia na dzień jest łatwiej, że to najcięższy etap dla mnie jako MAMY. Najcięższy, a zarazem najpiękniejszy i najsłodszy. Są takie momenty, że mam dość, wszystko się wali, mam ochotę uciec jak najdalej… Wtedy patrzę na moją wspaniałą dwójkę i napływa do mnie ogromna energia i wdzięczność za to, że ich mam. CAŁYCH, ZDROWYCH i UŚMIECHNIĘTYCH.

 

DROGI RODZICU…

Pamiętaj, Tobie jest ciężko, ale to TWOJE starsze dziecko potrzebuję w tym drastycznie dla niego zmienionym świecie właśnie CIEBIE, nawet kiedy Cię nie zauważa, kiedy Cię odpycha, biję i wyrzuca w Twoją stronę milion złych emocji. To tylko próba zwrócenia na siebie uwagi. Twoim zadaniem, jest BYĆ, cierpliwie czekać, wspierać malucha w tym ciężkim okresie.
Próbuj angażować go w czynności przy noworodku, poświęcaj dużo czasu, rozmawiaj, tłumacz. Korzystaj z chwil, kiedy możecie zrobić coś wspólnie tylko TY i ONO. To na pewno zaprocentuję. Pamiętaj o rozmowach z dzieckiem, kiedy już zajdziesz w ciążę. Krok po kroku, z miesiąca na miesiąc tłumacz, że w brzuszku mamy mieszka mała dzidzia, która każdego dnia rośnie i w końcu przyjdzie moment, kiedy pojedziesz do szpitala ją urodzić. Możesz wykorzystać do tego różnego rodzaju książeczki, bajeczki itp. My pod koniec ciąży dużo czytaliśmy i oglądaliśmy historię Pucia, w którym główny bohater także został starszym bratem. Wiadomo, każde dziecko jest inne, inaczej zareaguję. Nie zawsze mimo naszych długich starań, reakcja starszaka będzie dla nas zadowalająca. W takiej sytuacji trzeba dać malcowi czas, na oswojenie się z nową sytuacją.

Tego nie rób po żadnym pozorem…

Nie porównuj, nie krzycz, nie wylewaj swojej frustracji na starszaka. Pomimo że będzie Cię testował, a właściwie Twoją granicę cierpliwości i wytrzymałości. Kiedy będzie złośliwy-Ty go przytul i powiedz, jak bardzo go kochasz.

 

Podsumowanie…

Wiem, że na ten post czekało grono osób, przepraszam, potrzebowałam czasu, by go napisać. Właściwie potrzebowałam czasu na to, co w nim zawrzeć. Marcysia skończyła niedawno 3 miesiące i dopiero teraz mogę śmiało napisać, że jest LEPIEJ.
Kilka dni temu, powiedział do niej na uszko: Kosiam Cię – Marcinowi udało się to uwiecznić z ukrytej kamery! Będą mieli piękną pamiątkę za parę ładnych lat. To był mega wzruszający i przełomowy moment. Teraz codziennie na dzień dobry, całuję ją w czółko, przynosi zabawki, buja na bujaczku, przytula… Tak cię cieszę. Udało nam się przejść ten trudny moment, przetrwać próbę i w końcu wszyscy możemy się cieszyć sobą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *