Podróże 

SPONTANICZNY URLOP W ŁEBIE

Urlop był tak wyczekiwany, a tu już tydzień za mną… Miało być zagranicznie, zostało ‘swojsko’. Pierwszy tydzień błogiego relaksu spędziliśmy nad naszym Bałtykiem. Jak już zresztą mogliście zobaczyć to na story. Powiem Wam, że w Łebie byłam jako dziecko i kompletnie inaczej sobie wyobrażałam tę miejscowość, kiedy tak spontanicznie wpadliśmy na pomysł, żeby tam się pokierować. Ku mojemu zaskoczeniu to miasteczko bardzo przypadło mi do gustu.

Czym Łeba skradła moje serce ?

1) Liczne atrakcje, zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i dla ludzi młodych, chcący się wieczorem rozerwać w rytmie wakacyjnych hitów. Klubów jak na nadmorski kurort jest naprawdę sporo. Pierwszego dnia nawet załapaliśmy się na kręcenie nowego sezonu Warsaw Shore Summer Camp 3.

2) Bardzo dużo dobrych knajpek z jedzeniem, no i gorfy…. W Łebie są najlepsze na świecie ! Jadłam je tak zachłannie, że sama nie mogłam w to uwierzyć. Knajpka z dobrą i świeżą rybką gdzie byliśmy i z ręką na sercu mogę Wam polecić to Chata Rybacka. Solidne porcję, miła obsługa a dorsz zapieczony ze szpinakiem i mozzarellą ? ODLOT!

3) Bardzo szeroka plaża. Kolejny ważny element. Chociaż mimo tego, że była ona naprawdę spora, to w czwartek, kiedy pogoda była najładniejsza, wyczynem było przejść na brzeg.

4) Okolica Łeby idealna na rowery i długie romantyczne spacery. Słowiński Park Narodowy, Jezioro Łebsko, wydmy… Nasze Polskie jest najpiękniejsze!

Zawsze uważałam, że urlop musi być spędzony za granicą, gdzie pogoda jest gwarantowana, a woda ma niespotykany turkusowy kolor, inaczej jest zwyczajnie zmarnowany. Pomimo tego, że faktycznie nasz Bałtyk jest piękny, ale pogoda w kratkę może nas odstraszyć, to my trafiliśmy świetnie. Uświadomiłam sobie, że Polska jest taka piękna i kryję w sobie tyle miejsc, które koniecznie muszę zobaczyć. Kolejnym punktem są Bieszczady, mam nadzieję, że już niedługo.

Ten wyjazd pozwolił mi na poukładanie sobie w głowie pewnych spraw, pomógł podjąć ważne decyzje, które za jakiś czas mogą okazać się małym przełomem na wielu płaszczyznach. Dzięki temu, że oczyściłam głowę z niepotrzebnych myśli, pozwoliłam sobie na totalny reset, mogę iść odważnie do przodu. Powiedziałam A, muszę powiedzieć B. Łapie wiat w żagle, nim będzie za późno <3.

Buty – RENEE

 

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *