Moda  

WEEKEND IN HOLLAND

W dzisiejszym poście krótka relacja z weekendu po holendersku <3 Niestety, prognoza się sprawdziła i Eindhoven nie ugościło nas słoneczną pogodą. Padał deszcz i wiał wiat. Jak to dobrze, że miałam kalosze! Pomimo fatalnej aury  wyjazd zaliczam do bardzo udanych.  Miasto na południu Holandii zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Czyste ulice, przytulne domki i pięknie zadbane ogródki przed nimi prezentowały się znakomicie. Kolejną rzeczą która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie było, to że wszyscy których mijaliśmy jeździli rowerami bądź skuterami. Ze względu na poprawę bezpieczeństwa i płynności ruchu powstało nawet wiszące rondo dla rowerów, Hovenring  – wglądało fantastycznie. Hm, w sumie to panuję u nich dziwny zwyczaj bo nikt z podróżujących skuterem nie miał na głowie kasku. Cóż, widać, że co kraj to obyczaj 🙂 Eindhoven jest miastem bardzo uprzemysłowionym i zmodernizowanym. Niestety nie posiada ono licznych zabytków ponieważ większość została zniszczona podczas wojny. W późniejszym czasie zostały odbudowane i zastąpione budowlami ze szkła i stali. Chociaż gdzieniegdzie uchowały się tradycyjne ikony holenderskie jak wiatraki czy coffeeshop’y co widać na poniższych zdjęciach. 😀 Jeśli chodzi o przemysł, to głównie przemysł elektroniczny i  znany na całym świecie koncern Philipsa. W centrum miasta zaskoczyła mnie ilość sklepów z ciuchami ( oczywiście nie mogłam wyjść z pustymi rękoma :D,
w kolejnych postach pochwalę się moimi zdobyczami:)).
Całuję :*



 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *